Praca wre, nawet upał nas nie powstrzyma….

WIększość prac edytorskich za nami.  Wiersze wybrane,  zredagowane  i po korekcie autorskiej.  Naprawdę trudno przyczepić się do własnego tekstu kiedy się go czyta po raz setny, ale jakoś mi się to w paru miejscach udało. Teraz Joanna pracuje nad obrazami i rysunkami, bo część z nich już jest gotowych a część powstanie specjalnie do wierszy.  A ja pewnie  zabiorę się za czytanie wszystkiego po raz sto pierwszy… Cieszę się na myśl, że kilka z nich jest niepublikowanych no i oczywiście mam tremę jak zwykle.